sobota, 16 września 2017

Co Amerykanin potrafi powiedzieć po polsku?



Wszyscy wiemy, co to są dżinsy, komputer, chipsy, grill czy fast food. Te i wiele wiele innych słów na dobre zagnieździły się w naszym języku i już nawet nie myślimy o tym, że tak na prawdę nie są nasze. 

Angielskich zapożyczeń w naszym języku jest cała masa, ale czy zastanawialiście się kiedyś, czy taki Amerykanin, który nigdy nie spotkał Polaka i nie uczył się polskiego, zna jakieś polskie słowa? Odpowiedź może Was zaskoczyć - bo i owszem, zna, nawet kilka! I większość związana jest z jedzeniem :) 



W USA znają polską kiełbasę i nazywają ją albo kielbasa /kiːlˈbasə/ albo Polish sausage. Można ją dostać w wielu sklepach w USA, ale smak nie do końca zgadza się z tym, co znamy z domu.



Amerykanie oprócz swoich donutów znają też nasze pączki! A że nie ma u nich ogonków, określają je jako paczki /'pɔntʃki/. I jest to zarówno liczba pojedyncza jak i liczba mnoga, choć niektórzy używają formy paczkis. W USA zajada się je w Fat Tuesday (Pancake Tuesday/Mardi Gras), czyli we wtorek przed Środą Popielcową.



Amerykanie też oczywiście znają i uwielbiają pierogi /pɪˈroʊgi/, które czasem określają jako pirogi lub perogi. Jest to liczba pojedyncza, liczba mnoga to pierogis. Jednak niestety pierogi kupione w amerykańskich supermarketach to tylko nieudana podróbka, która nie smakuje za dobrze...



Do kiełbasy, pierogów i pączków Amerykanin dorzuci sobie jeszcze babkę /ˈbɑːbkə/ i ma prawdziwą polską ucztę! W internecie jest pełno przepisów "How to make a perfect babka", ale większość z nich jest na czekoladową roladę z bakaliami, która w niczym nie przypomina tej naszej, wielkanocnej. 



Po zjedzeniu polskich smakołyków, Amerykanin zatańczy sobie jeszcze mazurka /məˈzərkə/, żeby spalić kalorie. Jest to amerykańskie określenie naszego narodowego tańca. Większość Amerykanów kojarzy to słowo, ale nie wiedzą oni, że określa również ciasto wielkanocne albo ptaka z rodziny wróbli. 



Tego się mogliście nie spodziewać. Amerykanie mówią na Czechów i język czeski Czech /'chek/ dlatego, że my tak mówimy. Pożyczyli sobie od nas, nie od Czechów. 


* * *


Niniejszy post powstał w ramach akcji III Miesiąc Języków. Nie zapominajcie, że akcja ta trwa przez cały wrzesień! Wczoraj mogliście dowiedzieć się, jakie są podobieństwa i różnice miedzy polskim i niderlandzkim na blogu Niderlandica. Jeszcze dziś wpadajcie na blog Powiedz mnie!, żeby przekonać się, dlaczego nas śmieszy język słowacki. Natomiast jutro zapraszam Was do English with Ann, by poznać językowych przyjaciół oraz do Norwegolożki, która odpowiada na pytanie czy polski i norweski to dwa bratanki. Zajrzyjcie też na nasz blog grupowy, gdzie znajduje się pełen harmonogram akcji. Enjoy!

Patronem III Miesiąca Języków jest serwis bab.la

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...