sobota, 25 lutego 2017

Fakty i mity o Erasmusie, czyli trochę prywaty na blogu

Dawno nie brałam udziału w akcji W 80 blogów dookoła świata, prawda? W tym miesiącu nadrabiam i wraz z innymi blogerami kulturowo-językowymi opowiem Wam trochę o moim Erasmusie.

Pomysł na temat wziął się stąd, że w tym roku obchodzimy 30-lecie programu Erasmus! . 

źródło

Wpis będzie inny niż wszystkie, bo do tej pory nie dzieliłam się z Wami moimi prywatnymi przeżyciami i doświadczeniami. Dziś mam zamiar opowiedzieć Wam trochę o mojej przygodzie z Erasmusem i przedstawić po 2 najważniejsze fakty i mity związane z taką wymianą. 


Mój Erasmus w skrócie

Na wymianę studencką pojechałam we wrześniu 2015 roku, czyli całkiem niedawno, bo nieco ponad rok temu. Co ciekawe, mój wyjazd nie był związany z filologią angielską, gdyż te studia miałam już wtedy skończone. W tym czasie byłam na 4 roku drugiego kierunku na Uniwersytecie Ekonomicznym i ta właśnie uczelnia skierowała mnie na wyjazd.

Postanowiłam, że spędzę semestr w Niemczech. Powodów było kilka. Po pierwsze, chciałam zacząć używać języka niemieckiego, którego uczyłam się wiele lat, ale czułam, że potrzebuje odświeżenia. Po drugie, słyszałam świetne opinie o uczelni, w której chciałam studiować - HHL Leipzig Graduate School of Management w Lipsku. Mówiono mi, że ma świetną renomę i na pewno dużo skorzystam. I faktycznie - uczelnia znajduję się w Top 5 uczelni biznesowych w całych Niemczech! 

No to co, złożyłam podanie, dostałam się, spakowałam walizki i pojechałam do Lipska! :)



Fakty i mity o programie Erasmus

FAKT 1: PODSZKOLISZ JĘZYK
Wszystkie zajęcia na mojej uczelni były po angielsku i to tym językiem głównie się wszyscy posługiwali. Na moje nieszczęście bo ja chciałam po niemiecku!  Ale za to poza uczelnią starałam się go używać jak najwięcej - na imprezach, w sklepach, zapisałam się też na kurs niemieckiego prowadzonego przez Niemca. Moją współlokatorką była Niemka i kazałam jej mówić do mnie tylko po niemiecku :) Czasem nawet udawałam, że nie znam angielskiego i zmuszałam rozmówcę do mówienia do mnie po niemiecku! :D 
Dzięki temu mogę z czystym sumieniem stwierdzić, że tak, dzięki Erasmusowi podszkolisz język i wrócisz z niego pewniejszy swoich umiejętności.

FAKT 2: ZWERYFIKUJESZ STEREOTYPY
Na Erasmusie musimy funkcjonować w bardzo zróżnicowanym środowisku wielokulturowym. Przebywamy wśród osób z całego świata, którzy mają inne poglądy, religię i kulturę. To nie tylko uczy nasz tolerancji i poszerza nasze horyzonty. Pozwala nam to również obalić (lub potwierdzić) pewne stereotypy funkcjonujące w naszej świadomości. Oceniamy ludzi pod względem tego, jacy są, a nie przez pryzmat pochodzenia czy religii.
Czego ja się dowiedziałam? Tego, że Niemcy nie są wcale tacy punktualni, ale ich działania są rzeczywiście dokładnie przeanalizowane. Że Włosi maja czas na wszystko, bo im się nie spieszy. Że Węgrzy są najlepszymi przyjaciółmi! 

MIT 1: MUSISZ ZNAĆ PODSTAWY JĘZYKA KRAJU, DO KTÓREGO JEDZIESZ
W grupie miałam wiele osób, które nie znały słowa po niemiecku i radziły sobie posługując się angielskim. Studenci Erasmusa używają języka angielskiego jako ich lingua franca. Tym bardziej w Niemczech, gdzie po angielsku mówi się bardzo dobrze.
Ja niemiecki znałam i było mi z tym dobrze. Ci, którzy nie znali, na koniec stypendium również umieli powiedzieć parę zdań typu "Ein Bier bitte!" więc progres był. :)

MIT 2: NA ERASMUSIE NIE MUSISZ SIĘ UCZYĆ
Jak to nie? Codzienne używanie języka innego niż ojczysty to też nauka! 
Ja z czystym sumieniem mogę stwierdzić, że pół roku spędzone na Erasmusie był okresem najintensywniejszej nauki w czasie całych moich studiów. A studiowałam łącznie 8 lat, więc wiem co mówię!
Najprawdopodobniej przyczyną był wybór takiej a nie innej uczelni, ale naprawdę musiałam wkładać dużo czasu i wysiłku. Wszystkie kursy zaczynały się i kończyły w różnych terminach, zatem zmuszona byłam pracować systematycznie. Największym wyzwaniem był tzw. overnight assigment - o 18 dostałam temat projektu, którym musiał być gotowy na 8 rano następnego dnia. Hardcore!


Poczytajcie o Erasmusie na innych blogach:

Chiny:
Biały Mały Tajfun - Wyjazd do Chin -

Francja:
Demain, viens avec tes parents! - Erasmus
Madou en France - Moje studia we Francji
Blog o Francji, Francuzach i j. francuskim - Francja, Erasmus i ja

Hiszpania:

Kirgistan:

Szwecja:

Włochy:

Różne kraje:

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz