środa, 23 listopada 2016

Polski tytuł - lepszy od oryginału?

W otchłaniach Internetu jest wiele artykułów/postów/tekstów dotyczących kiepskiego tłumaczenie anglojęzycznych tytułów filmów na język polski. Przykłady się mnożą, a do najczęściej wymienianych należą: 
"Dirty dancing" - "Wirujący seks", 
"Die hard" - "Szklana pułapka"
"Reality bites" - "Orbitowanie bez cukru"
"Duplex" - "Starsza Pani musi zniknąć"
"Terminator" - "Elektroniczny morderca" ⇐ mój faworyt! :D

Ja tam bym się nie przejmowała, zawsze mogłoby być gorzej. Bo np. taki Kevin sam w domu (Home alone) to w Argentynie Mój biedny mały aniołek, a Uwolnić Orkę (Free Willy) to w Chinach Bardzo potężny wieloryb ucieka do nieba. Co Wy na to? :D

To tytułem wstępu. Ja nie będę mnożyć przykładów kiepskich tłumaczeń, wręcz przeciwnie. Oto lista filmów i seriali, których polskie tytuły są, moim zdaniem, znakomite:



Kac Vegas

W oryginale The Hangover, czyli po prostu kac. Sam "Kac" brzmi średnio, Polakom się raczej niezbyt dobrze kojarzy. Na szczęście ktoś genialny wymyślił grę słów, idealnie pasującą do fabuły filmu. Moim zdaniem mistrzostwo! W wielu artykułach lecą hejty na polski tytuł, głównie ze względu na drugą część, której się chyba nie spodziewano. :) Co prawda Kac Vegas w Bankoku nie brzmi najlepiej, ale za tytuł pierwszej części jest fenomenalny! 




Szklanką po łapkach
Oryginalny tytuł to Spy hard, czyli no nie wiem, szpieguj twardo? Film jest parodią znanych filmów sensacyjnych, między innymi Die hard, czyli wspomnianej już wcześniej Szklanej pułapki. Angielski tytuł jest dość prostą grą słów, przekształceniem Die hard. Natomiast polski tytuł już całkiem konkretnie parodiuje naszą Szklaną pułapkę, jest zabawny, oddaje głupkowaty charakter filmu i wpada w ucho!




Pada Shrek

Oryginalny tytuł brzmi Shrek the Halls i tytuł nawiązuje do kolędy "Deck the Hall".  Jest to krótki, 20-minutowy, bożonarodzeniowy film o Shreku i jego rodzinie. W Polsce mało kto zna kolędę, do której nawiązuje tytuł. Ktoś więc wpadł na pomysł, żeby wykorzystać skojarzenie Bożego Narodzenia z zimą i z padającym śniegiem - Pada Shrek. Czyż to nie genialne? 




Między słowami


Tytuł oryginalny to Lost in translation, który zastąpiono polskim Między słowami. Moim zdaniem polska wersja tytułu jest fantastyczna, nawiązuje do oryginału i znakomicie oddaje fabułę filmu. Oczywiście można by się pokusić na "zagubieni w tłumaczeniu", ale przecież nie chodzi tu o robienie kalki. Ważniejsze jest oddanie klimatu, Między słowami sprawdza się świetnie. 



Centralne Biuro Uwodzenia


Polski tytuł nie ma nic wspólnego z oryginalnym My mom's new boyfriend. Oczywiście można by zostać przy "nowym chłopaku mojej mamy", ale moim zdaniem polski tytuł jest ciekawszy. Film opowiada o matce agenta FBI, która zakochuje się w złodzieju dzieł sztuki. Autor tytułu chciał nawiązać do Centralnego Biura Śledczego, nazywanego polskim FBI. Na mój gust całkiem nieźle :)




Hoży doktorzy

Pewnie część z Was się ze mną nie zgodzi, ale moim zdaniem Hoży doktorzy (w oryginale Scrubs) brzmi fajniej i ciekawiej niż np. "kitle" albo "fartuchy". Hoży oznacza urodziwy, tryskający zdrowiem, a fonetycznie też kojarzy się ze szpitalem :) Tytuł jest pomysłowy, oddaje klimat i fabułę filmu i moim zdaniem ktoś miał dobry pomysł. 



Ku... jak kucharz



Na koniec serial dokumentalny o gotowaniu z Gordonem Ramseyem. Oryginalny tytuł to The F word i nawiązuje do ciętego języka kucharza i słowa fuck, którego często używa. W Polsce program nosi tytuł Ku...jak kucharz. Brawo!


Znacie jeszcze jakieś filmy, czy seriale, których polskie tytuły są lepsze od oryginałów? Piszcie w komentarzach! :)


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...