wtorek, 22 września 2015

Rzym w idiomach



Witajcie w kolejnej odsłonie akcji Miesiąc Języków. Powoli zbliżamy się do końca, ale zamiast rozpaczać, cieszmy się chwilą i rozkoszujmy się włoskimi klimatami! Dzisiaj bowiem bohaterem odcinka jest język włoski i jego powiązania z innymi językami.

Ja zabieram Was na wycieczkę do Rzymu. Wycieczka będzie niecodzienna, ściśle związana z tematyką mojego bloga. Postanowiłam przedstawić Wam 4 angielskie idiomy, w których występuje Rzym właśnie. Zapraszam! :)




All roads lead to Rome

W czasach starożytnych Rzymianie rozwinęli fantastyczną sieć dróg, ułatwiającą przemieszczanie się legionów i kupców. Pierwsze drogi powstały już w IV w p.n.e. Drogi były budowane tak, by ułatwić komunikacje ze stolicą, dlatego wszystkie zbiegały się w końcu w Rzymie. 


Dziś powiedzenie wszystkie drogi prowadzą do Rzymu oznacza, że do jednego miejsca czy celu można dojść na różne sposoby.

Przykład:
Mary was criticizing the way that Jane was planting the flowers. John said, "Never mind, Mary, all roads lead to Rome."




Rome was not built in a day

Są dwa polskie odpowiedniki: Nie od razu Rzym zbudowano lub, jeszcze bardziej polski, Nie od razu Kraków zbudowano. A chodzi o to, że nie osiąga się natychmiast imponujących wyników. Mówimy tak, gdy chcemy pocieszyć kogoś, komu już brak sił na ciężką pracę. Wówczas chodzi o to, by się nie poddawał, ale cierpliwe dążył do wyznaczonego celu.



Przykład:
- When will you finish your research project? 
- It'll take me a while. Rome wasn't built in a day, you know.




When in Rome, do as the Romans do

Polska wersja tego powiedzenia nie ma nic wspólnego z Rzymem, ma natomiast związek z ptactwem. Polski odpowiednik to jeśli wejdziesz między wrony, musisz krakać tak jak one. O co chodzi? O to, że gdy wchodzimy w jakieś towarzystwo, powinniśmy upodobnić się do niego, aby nie narazić się na niezręczną sytuację. 


Taka anegdotka z życia wzięta: dwa tygodnie temu zaczęłam studia w Niemczech. Wiecie, że Niemcy nie biją braw tylko stukają pięścią w stolik na znak uznania, np. po wykładzie czy prezentacji? Wyobraźcie sobie moje zażenowanie, gdy wszyscy zaczęli stukać w stolik, a ja zaczęłam klaskać. Cóż, kiedy wejdziesz między niemieckich studentów, musisz stukać tak jak oni :D

Przykład:
- Everyone in my new office dresses so casually. Should I dress that way, too? 
- By all means. When in Rome, do as the Romans do.




Fiddle while Rome burns

Dosłownie "grać na skrzypcach, gdy Rzym płonie". Chyba nie ma polskiego odpowiednika? Generalnie chodzi o sytuację, gdy zajmujemy się pierdołami, podczas gdy dzieje się coś ważnego, czym powinniśmy się zająć. 


Powiedzenie wzięło się od popularnej legendy, która głosi, że Neron - cesarz rzymski w latach 54-68 -  grał na skrzypcach, przyglądając się płonącemu Rzymowi podczas słynnego pożaru z 64 roku. Przeciwnicy tej teorii twierdzą, że wówczas nie było czegoś takiego jak skrzypce, więc jeśli już, Neron grał na lirze.

Przykład:
The lobbyists don't seem to be doing anything to stop this tax bill. They're fiddling while Rome burns.




Innymi, choć mniej znanymi powiedzeniami związanymi z Rzymem są: Do not sit in Rome and strive with the Pope oraz To go to Rome with a mortar on one’s head

Pierwsze z nich oznacza, że niemądrze jest przeciwstawiać się komuś, kto ma władzę w danym miejscu, jak np. papież w Rzymie. 

Drugie z nich to dosłownie "wyruszyć do Rzymu z zaprawą murarską na głowie" i oznacza podjęcie się jakiegoś trudnego lub bezsensownego zadania. Dlatego, że zaprawa murarska przeszkadza w zwiedzaniu? :D




A teraz, jak zwykle, zobaczcie co inne dziewczyny przygotowały Wam na dziś:

Angielski punkt widzenia
Angielski dla każdego - Rzymianie tu byli!

Chiński punkt widzenia
Biały Mały Tajfun - Matteo Ricci

Francuski punkt widzenia
Love for France - Włoska piosenka po francusku 

Hiszpański punkt widzenia

Niemiecki punkt widzenia
Językowy Precel - Tyrol Południowy

Szwedzki punkt widzenia

Włoski punkt widzenia




5 komentarzy:

  1. Neron był ponoć szalony, może tak odreagowywał stres :-D, mimo wszystko nie znałam Fiddle while Rome burns. Obrazowe i do wykorzystania!

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny pomysł na "ugryzienie" włoskiego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znałam tego o płonącym Rzymie. Obrazowe więc zapamiętam 😊
    Powodzenia na nowych studiach. Studiujesz po niemiecku? Może jest szansa na blog o niemieckim?

    OdpowiedzUsuń
  4. Coś jest na rzeczy z tym noszeniem różnych budowlanych mieszanin na głowie. Aż mi się przypomniał limeryk, chyba Edwarda Leara, w przekładzie Stanisława Barańczaka:

    "Pewien młodzian z miejscowości Allau
    Zamiast rosnąć, równomiernie malał.
    Wszystko przez brak ciepłego szalika
    I noszenie na głowie szaflika,
    W który ktoś mu cementu był nalał".

    To pewne, że "mortar" to zaprawa, a nie moździerz?

    A niemieckie bębnienie w stół też poznałam, kiedy byłam na Erasmusie. Aż zazdroszczę Ci tych niemieckich studiów.

    OdpowiedzUsuń
  5. Wybieram się do Rzymu w przyszłym miesiącu i szukam informacji o tym. Świetnie że tu trafiłam, bardzo chwilami się uśmiałam i wiele rzeczy się nauczyłam, dzięki ;)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...