czwartek, 25 czerwca 2015

Amerykanin na wakacjach



Witajcie! To już kolejny raz, kiedy mogę się z Wami podzielić nowym wpisem w ramach akcji W 80 blogów dookoła świata. A że wakacje tuż za pasem, naszym dzisiejszym tematem są sposoby spędzania tego najprzyjemniejszego czasu w roku :) Zapraszam do odwiedzania naszych blogów, aby dowiedzieć się, jak wczasy spędza się we Francji, Niemczech, Hiszpanii, Norwegii i w wielu innych krajach. 

A tutaj pewnie weszliście, by dowiedzieć się, gdzie Amerykanie wyjeżdżają i jak spędzają swoje wakacje. Jeśli tak, to... źle trafiliście! U mnie dziś nieco inaczej, bo postanowiłam pokazać Wam jak WYGLĄDA i CO ROBI typowy Amerykaniec na wczasach!

P.S. Nie byłabym sobą, gdybym nie przemyciła kilku idiomów :)

P.P.S. Jeśli rzeczywiście chcecie dowiedzieć się czegoś o amerykańskich wakacjach, zapraszam do przeczytania bardzo ciekawego wpisu Papugi z USA! :)

P.P.P.S. Wpis jest bardzo stereotypowy, nie mam na celu nikogo urazić ;)







          


He grins from ear to ear - uśmiecha się od ucha do ucha

Jeśli zdarzy Ci się spotkać grupę obcokrajowców, którzy cały czas się bardzo szeroko uśmiechają, lub śmieją się (i to bardzo głośno), są to najprawdopodobniej Amerykanie. 







He doesn't bother his head about learning foreign languages - nie zawraca sobie głowy nauką obcych języków

Amerykanie wychodzą z założenia, że skoro angielski jest lingua franca naszych czasów, nie ma potrzeby uczyć się obcego języka, nawet najbardziej podstawowych zwrotów, takich jak dziękuję czy dzień dobry. Są wręcz oburzeni, gdy ktoś nie mówi po angielsku!






He is used to eating American food - jest przyzwyczajony do amerykańskiego żarcia

Amerykański turysta zamiast pierogów w Polsce zje Big Maca, zamiast pizzy we Włoszech - frytki, a zamiast piwa w Niemczech - wypije Coca Colę. No i kawa ze Starbucksa do tego!





He kicks up a fuss - narzeka i marudzi

Bo porcje w restauracjach są za małe, bo ceny nie są podane w dolarach, bo ktoś nie mówi po angielsku, a w ogóle to dlaczego nikt nie wita Amerykanów z otwartymi ramionami?!






He causes a commotion - robi dużo hałasu

Amerykańscy turyści bardzo głośno rozmawiają, bardzo głośno się śmieją i generalnie postrzegani są jako hałaśliwy naród.








He brags about "how America does it" - przechwala się, jak się to robi w Ameryce

Amerykański turysta nie jedzie do innego kraju po to, żeby dowiedzieć się czegoś o innej kulturze, zwyczajach. On jedzie tam, by doinformować tubylców, jak dana rzecz wygląda w USA. Poza tym, w Stanach i tak jest wszystko lepsze.




A jeśli chcecie dowiedzieć się, jak mieszkańcy innych krajów spędzają wakacje, koniecznie zajrzyjcie na pozostałe blogi z listy poniżej.

Francja:
Francuskie i inne notatki Niki: Francuzi na wakacjach
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim: Wakacje a la francaise

Gruzja: 
Gruzja okiem nieobiektywnym: Wakacje po gruzińsku  

Hiszpania:

Kirgistan:
O języku kirgiskim po polsku: Kirgiskie morze 

Niemcy:
Niemiecki po ludzku: Niemcy i urlop 
Językowy Precel: Niemieckie wakacje

Norwegia:

Rosja:
Rosyjskie Śniadanie:  W te wakacje nikt nie wypoczął

Stany Zjednoczone:

Szwecja:

Wielka Brytania: 
Learn English Śpiewająco: Co robi Brytyjczyk na wakacjach?

Włochy: 
Włochy by obserwatore: Włoch na wakacjach
ItaliachemeravigliaWakacje all'italiana 


Jeśli piszesz bloga o tematyce językowo-kulturowej, to z chęcią Cię przyjmiemy do naszego grona. Napisz do nas! Nasz adres: blogi.jezykowe1@gmail.com. Możesz też śledzić nas na Facebook'u TUTAJ.

Zachęcam również do odwiedzania ogólnej strony blogerów językowo-kulturowych. Bądź na bieżąco ze wszystkimi naszymi akcjami! :)

Link do strony bloga: KLIK
Link do fanpage'a na Facebook'u: KLIK


14 komentarzy:

  1. Uśmiałam się ;-) Stereotypowe ale wiele w tym prawdy zwłaszcza to że nie uczą się języków (bo i po co) oraz nie próbują lokalnej kuchni (po co skrowo wszędzie można kupić colę i frytki ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się :) W każdym stereotypie jest troszeczkę prawdy - w końcu biorą się one z naszych obserwacji i doświadczeń :)

      Usuń
  2. Hahah po tym opisie jeszcze bardziej upewniłam się w moim obrazie Amerykanina na wakacjach ! W zeszłym roku byliśmy z chłopakiem na Sycylii, jemy sobie pizzę po czym po chwili pojawia się przy naszym stoliku pan ubrany jak na powyższym zdjęciu, koszulkę miał z logo Yankees. I pyta, pochylając się nad moim talerzem "HEY!!!! HOW IS THE PIZZA? IS IT GOOD?". Ja odpowiadam, że tak, niczego sobie. A on zawrócił do swojej świty (dwie panie wyglądające jak z Mody na sukces) i mówi "IT WAS LOOKING ALMOST LIKE IN USA!". My z chłopakiem zdziwieni, jemy dalej a tu nagle słychać beknięcie. Ale to takie naprawdę BEKNIĘCIE. Wszyscy odwrócili głowy w stronę tego pana a on z oburzeniem w głosie wręcz wykrzyknął "WHAAAT?! I AM AMERICAN FOR GOD'S SAKE!!!"
    Po tym zdarzeniu razem z moim chłopakiem używamy tego tekstu kiedy np. zrobimy/powiemy coś niekoniecznie pasującego do sytuacji w której się znajdujemy. Z takim szczególnym akcentowaniem jakiego użył ten Pan. "WHAAT?! I am American for God's sake!"
    Powiem Ci, że to był mój pierwszy kontakt z Amerykaninem na wakacjach i to pierwsze wrażenie nie było bardzo pozytywne. Ale są przecież wyjątki od reguły :)!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, dobra historia! :D Ja kiedyś będąc na wakacjach nad polskim morzem też byłam świadkiem sytuacji w restauracji z grupką Amerykanów w roli głównej. Obsługiwała ich kelnerka operująca tylko podstawowymi zwrotami po angielsku, ale widać było, że się stara. Mimo to jeden Pan z Ameryki nie wytrzymał, wstał i bardzo oburzonym głosem zapytał "DOES ANYONE HERE SPEAK ENGLISH?!". Mogłam się odezwać, ale widząc takie zachowanie mi się nie chciało :P
      Wszyscy Amerykanie, których znam osobiście to przesympatyczni ludzie i tak się zastanawiam - ciekawe jak oni zachowują się na wakacjach :D

      Usuń
    2. Dziewczyny, ale historie, masakra! ;) Byłabym co najmniej zdegustowana w każdej z tych sytuacji :P Nigdy nie poznałam Amerykanów na wakacjach (nie liczę mojej dalekiej rodziny, którą widzę raz na kilka(naście) lat, która zachowuje się normalnie;) i chyba nie mam czego żałować ;p
      Spodobał mi się najbardziej ostatni podpunkt o doinformowywaniu tubylców jak dana rzecz wygląda w USA ;D

      Usuń
  3. GENIALNY wpis! <3 Cudowne grafiki i sposób na przemycenie idiomów pierwsza klasa, też się szczerze uśmiałam ;) Mam wrażenie, że taki portret pasowałby do turysty z innych krajów też, trochę jakbyśmy na wakacjach nagle zmieniali się w innych ludzi :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, każdy turysta ma coś za uszami :D O Polakach za granicą legendy krążą, głównie o ich sandałach i skarpetkach i zabieraniu resztek z restauracji na później, bo "przecież zapłacili" :D

      Usuń
  4. oj tak, takich amerykańskich turystów mamy w Irlandii masę. Sa uciazliwi i czesto niestety dosc aroganccy. No coz, nie ma ludzi idealnych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolejny dowód na to, że to nie są jedynie stereotypy i zdarzają się takie przypadki naprawdę.

      Usuń
  5. W Ameryce wszystko najlepsze, największe przecież... tak mi się przypomniała pewna scena z "Kochaj albo rzuć" jak czytałam ten wpis.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Ki czort kazał Kolumbowi odkrywać te Ameryke?" :P

      Usuń
  6. To co kocham : idiomy i elementy kultury w jednym :)
    Dla mnie wpis idealny!

    OdpowiedzUsuń
  7. sposoby na naukę angielskiego?
    Język angielski to dla mnie nie tylko język obcy - to moja pasja i miłość, która zajmuje znaczące miejsce w moim życiu od wielu lat. Zapraszam na http://www.sic-egazeta.amu.edu.pl/index.php?t=2737 Jeśli chcesz nauczyć się tego wspaniałego języka angielskiego w sposób inny niż w niejednej szkole językowej... jeśli chcesz płynnie mówić po angielsku i poznać go w sposób atrakcyjny, nowatorskie i ciekawe metody - zapraszam na szybka nauka angielskiego w Preply.

    OdpowiedzUsuń
  8. Uwielbiam Twoje wpisy. Bardzo mi się podobają i zawsze znajdę w nich coś dla siebie. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...