środa, 25 lutego 2015

"W 80 blogów dookoła świata" i amerykański alfabet, czyli mój pierwszy raz


Moi drodzy, dziś uraczę Was wpisem nieco innym niż zwykle. Dołączyłam ostatnio do akcji blogerów językowych "W 80 blogów dookoła świata", w ramach której co miesiąc jest publikowany jeden wspólny wpis na wybrany wcześniej temat. W tym miesiącu z kolegami-blogerami postanowiliśmy pisać o alfabecie danego miasta/regionu/kraju.

Nie nie, nie będę uczyła Was śpiewać "ej bi si" ;) Jako anglistka zafascynowana Stanami Zjednoczonymi, chcę w ramach akcji pokazać Wam, co kojarzy mi się z USA - jedna rzecz na jedną literkę alfabetu :)

A żeby całkowicie nie odejść od tematyki mojego bloga, postanowiłam połączyć dla Was taki alfabet z idiomami. Do niektórych literek dołączam zatem bonus - wyrażenie z danym hasłem lub jakoś z nim związane :) Enjoy! :)












A jak amerykański sen (The american dream), czyli narodowy etos Stanów Zjednoczonych, często używany również w znaczeniu „spełnienia swojego american dream”, czyli "dorobienia się", doznania szczęścia poprzez ułożenia sobie życia. Tak, zdecydowanie kojarzy się z USA :)












B jak baseball, czyli najbardziej popularny, typowo amerykański sport. Mecze baseballowe rozgrywane są przez całe lato mniej więcej 5 razy w tygodniu. Prócz baseballu Amerykanie kochają też futbol ;)

Idiom związany z baseball'em:
to throw a curve ball - zrobić coś niespodziewanego, zaskoczyć kogoś (dosłownie: rzucić podkręconą piłkę)

Przykład:
They threw me a curve ball when they said that our department would be combined with yours.

Taka ciekawostka: w Polsce baseball uprawiany jest od ponad 20 lat i mamy około 10 drużyn na wysokim poziomie.











C jak czwarty lipca. Co roku 4 lipca obchodzony jest Dzień Niepodległości (ang. Independence Day) Stanów Zjednoczonych. To państwowe święto jest rocznicą ogłoszenia deklaracji niepodległości USA. 

W Dzień Niepodległości odbywają się liczne atrakcje, między innymi koncerty, parady i festyny, a wieczorem w ten dzień odbywają się pokazy fajerwerków.


A co do fajerwerków - fireworks w znaczeniu idiomatycznym odnoszą się do podniecenia, podekscytowania.

Przykład:
Cut out the fireworks, Sally. Calm down and get back to work.











D jak dolar amerykański, oficjalna waluta Stanów Zjednoczonych. A oto jak Amerykanie nazywają poszczególne nominały:
                 1 cent - penny
                 5 centów - nickel
                 10 centów - dime
                 25 centów - quarter
                 1 dolar - dollar lub nieformalnie buck

"Dolarowy" idiom:
to feel like a million dollars/bucks - czuć się jak milion dolarów (czuć się po prostu wspaniale)

Przykład:
Although I have been sick for a few weeks I feel like a million dollars today.











E jak Elvis Presley, amerykański piosenkarz i aktor, jedna z ważniejszych ikon popkultury XX wieku, często nazywany „Królem Rock and Rolla” lub po prostu „Królem”.  Każdy zna Elvisa, ba, jest on na tyle sławny, że również w języku zakorzeniło się "Elvisove" powiedzenie ;)

Elvis has left the building - słowa te wypowiadał manager Elvisa po każdym koncercie "Króla", żeby oznajmić, że to już jest koniec, więcej piosenek nie będzie. Dziś powiedzenia używa się w szerszym kontekście, gdy stwierdzamy, że coś jest skończone.

Przykład:
You can only go home when Elvis has left the building.

To co, posłuchamy sobie Elvisa, nie? :)

video












F jak fast food, dosłownie "szybkie jedzenie", czyli tanie potrawy przygotowywane w szybki sposób, serwowane na poczekaniu. Wiadomo, jest to żywność bardzo kaloryczna, zawierająca tłuszcze i węglowodany - nic dziwnego więc, że USA kojarzy się też z otyłością (nie mi, u mnie na O coś bardziej na czasie hihi).

Idiom:
to make hamburger out of someone - stłuc kogoś, mocno pobić, wręcz przerobić na hamburger

Przykład:
Say that again and I’ll make hamburger out of you!

Jeszcze taka ciekawostka odnośnie hamburgera: to najbardziej amerykańskie danie pochodzi tak naprawdę z Europy. Jak to się stało? Otóż imigranci z Niemiec - właśnie z okolic Hamburga - przywieźli do Ameryki zwyczaj jedzenia kotleta wołowego schowanego między dwoma połówkami bułki. Hamburger stał się popularny dzięki robotnikom, którzy zabierali go do pracy jako przekąskę - forma była wygodna, a sam hamburger łatwy do zrobienia.











G jak Golden Gate Bridge - most "Złote wrota". Jest to potężny most łączący San Francisco z hrabstwem Marin, nad Cieśniną Golden Gate. Wydaje mi się, że jest jednym z najbardziej rozpoznawalnych obiektów architektonicznych w Stanach Zjednoczonych - no bo kto nie zna Golden Gate z filmów? :)




Mostowy idiom:
to burn one's bridges - palić za sobą mosty, uniemożliwić drogę powrotu, wycofanie się z czegoś; żrywać z kimś/czymś nieodwołalnie 

Przykład:
If you get mad and quit your job, you'll be burning your bridges behind you.












H jak Halloween święto obchodzone 31 października, nawiązujące do święta zmarłych. Tego dnia dzieci przebrane za upiory chodzą od domu do prosząc o cukierki z pytaniem: "Cukierek albo psikus?". Mimo że dzień nie jest świętem urzędowym, cieszy się w USA największą popularnością zaraz po Bożym Narodzeniu!


Przy okazji Halloween przygotowałam osobny wpis - zapraszam do zapoznania się z idiomami związanymi z tym świętem pod tym linkiem: Cukierek albo psikus :)












I jak Indianie. Ludność tubylcza zamieszkująca oba kontynenty amerykańskie, których nazwał tak Krzysiu Kolumb, bo myślał że dopłynął do Indii. Z Wikipedii: "współcześnie Indianie Ameryki Północnej stanowią mieszankę etniczną, kulturową, językową i religijną z większym lub mniejszym wpływem elementów pochodzenia euro-amerykańskiego".

A bonusem będzie przysłowie:
there are too many chiefs and not enough Indians - dosł. "jest zbyt wielu wodzów, a za mało Indian"; czyli, parafrazując Ferdka Kiepskiego, szefem to chce być każdy, a robić nie ma komu! ;)


Przykład: 
Everyone on that committee wants to be in charge. Too many chiefs and not enough Indians.












J jak język angielski - a jakże! Bo co innego się może kojarzyć angliście z USA? :) Tyle w temacie :)

A jeśli chcecie poćwiczyć swoją amerykańską wymowę, polecam tą panią: LINK











K jak Krzysztof Kolumbjako pierwszy w historii nowożytnych odkryć geograficznych pokonał zwrotnikowy Ocean Atlantycki i 12 października 1492 dotarł do Indii Zachodnich u wybrzeży Ameryki – kontynentu nieznanego w ówczesnej Europie.


Tak właśnie, to od tego gościa na zdjęciu wszystko się zaczęło ;)












L jak Los Angeles. Miasto aniołów ze słynną dzielnicą HOLLYWOOD, będącą największym ośrodkiem kinematografii amerykańskiej. Dzisiaj nawet samo słowo Hollywood jest używane jako skrótowa, popularna nazwa dla przemysłu filmowo-telewizyjnego.



Podobno słynny biały napis, zanim stał się znakiem rozpoznawczym Hollywood, brzmiał HOLLYWOODLAND i służył jako reklama lokalnej branży deweloperskiej. Reklama została oficjalnie odsłonięta 13 lipca 1923 roku.














M jak Marilyn Monroeamerykańska modelka i aktorka filmowa, w pamięci ludzi zapisała się jako legenda światowego kina lat 50 i 60 XX wieku. 

Ikona kina, symbol seksu, ponadczasowa sława :)














N jak Nowy Jork, największe pod względem ludności i gęstości zaludnienia miasto w całych Stanach Zjednoczonych. Nie bez przyczyny nazywane jest miastem, które nigdy nie śpi, gdyż tętni ono życiem przez całą dobę ;)



Nowojorski idiom:
in a New York minute - bardzo szybko, od zaraz

Przykład:
I would sell that car in a New York minute if the right offer came along.

O Nowym Jorku też możemy posłuchać :)

video












O jak Oscar. Temat na czasie, bo jesteśmy przecież świeżo po gali rozdania Oscarów. Nagroda Akademii Filmowej, potocznie zwana Oscarem, to coroczna nagroda przyznawana przez Amerykańską Akademię Sztuki i Wiedzy Filmowej  w dziedzinie filmu. 


W tym roku Oscara za najlepszy film zdobył "Birdman", najlepszy aktor pierwszoplanowy to Eddie Redmayne ("Teoria wszystkiego"), a najlepsza aktorka pierwszoplanowa to Julianne Moore ("Motyl Still Alice" - seriously?! Ciągle nie mogę się nadziwić co to za tłumaczenie). No i nie zapominajmy o najlepszym filmie nieanglojęzycznym - nasza polska "Ida". Resztę nagród i nominacji możecie sprawdzić np. TUTAJ.












P jak prom - amerykańska studniówka (nie statek). Kojarzy mi się z filmami, które namiętnie oglądałam jako nastolatka, i których głównym wątkiem był taki właśnie bal :)

A idiom związany będzie z tańcem:
to dance on air - być szczęśliwym

Przykład:
I was so happy, I could have danced on air.












Q jak quality, czyli amerykańska jakość. Z amerykańskiego rodowodu dumnych jest wiele firm, chociażby Apple, czy CocaCola.  Popyt na towary "made in USA" rośnie bardzo szybko, a klienci podkreślają przywiązanie do ich wysokiej jakości. 












R jak Republikanie. Właściwie to Republikanie i Demokraci, czyli ustrój polityczny USA. 

Prezydent tworzy rząd i sprawuje ogólne kierownictwo nad polityką państwową. Parlament amerykański (Kongres) składa się z dwóch izb: niższej Izby Reprezentantów i wyższej Senatu, w których zasiadają w przytłaczającej większości członkowie tylko dwóch partii politycznych - Partii Demokratycznej i Partii Republikańskiej.

Każdemu, kto lubi te klimaty, polecam serial House of Cards :)











S jak Statua Wolności (The Statue of Liberty). Nie ma chyba bardziej wymownego symbolu USA niż Statua Wolności :) Jest to posąg mierzący 93 metry wysokości, znajdujący się na Wyspie Wolności w Nowym Jorku u ujścia rzeki Hudson. Stanowi on symbol wolności Nowego Jorku i Stanów Zjednoczonych i był darem rządu francuskiego dla USA w stulecie uchwalenia Deklaracji Niepodległości.

Idiom:
to take liberties with sb/sth - pozwalać sobie, spoufalać się z kimś

Przykład:
You are overly familiar with me, Mr. Jones. One might think you were taking liberties with me.












T jak Thanksgiving, czyli Święto Dziękczynienia. W amerykańskiej kulturze Święto Dziękczynienia jest jednym z najważniejszych świąt w roku – jest równie ważne jak Boże Narodzenie. Obchodzone jest zawsze w ostatni czwartek listopada. Tradycją jest przygotowanie obfitej, rodzinnej uczty, której daniem głównym jest słynny pieczony indyk podawany z przystawką z żurawin i słodkimi ziemniakami.


A idiom będzie z indykiem właśnie:
to go cold turkey (on sth) - gwałtownie coś odstawić

Przykład:
I had to stop smoking, so I went cold turkey.












U jak Uncle Sam. Wujek Sam to personifikacja Rządu Amerykańskiego. Po raz pierwszy została użyta w 1812 roku, w czasie wojny brytyjsko – amerykańskiej. Wujek Sam przedstawiany jest jako starszy mężczyzna ze srogą miną. Ma siwe włosy i brodę, a jego ubrania zawierają barwy znajdujące się na amerykańskiej fladze.












V jak Vegas (dokładnie to Las Vegas, ale L już zajęte :P). Las Vegas jest największym miastem założonym w XX wieku. Słynie przede wszystkim z tego, że uznawane jest za centrum hazardu czyli licznych kasyn, hoteli i innych rozrywek. Jest jedną z ważniejszych atrakcji turystycznych w USA.


Amerykanie nazywają Las Vegas Miastem Grzechu. Nie bez powodu zwykło się też mówić what happens in Vegas, stays in Vegas (co zdarzyło się w Vegas, zostaje w Vegas). 











W jak Walt Disney, człowiek, którego nazwisko zna każde dziecko (i każdy dorosły). Urodził się 5 grudnia 1901 w Chicago, zmarł 15 grudnia 1966 w Los Angeles. Jest założycielem korporacji The Walt Disney Company oraz jednym z największych twórców przemysłu rozrywkowego w historii, legendą animacji i filmu. Za swoje osiągnięcia w tej dziedzinie otrzymał 59 nominacji do Oscara, z czego zdobył aż 22 statuetki.

Idiom związany będzie z ikoną bajek Disneya - Myszką Miki. Już kiedyś pojawił się na fanpage'u na Facebooku, ale może nie każdy pamięta :)
Mickey Mousegdy coś jest jak Myszka Miki tzn., że jest słabej jakości, niskiego standardu (używane jako przymiotnik), możemy mieć zatem Mickey Mouse job, Mickey Mouse music itp.

Przykład:
He settled for a Mickey Mouse job instead of something challenging.















Y jak Yellowstonenajstarszy na świecie park narodowy, leżący na terenie stanów Wyoming, Montana i Idaho, jego powierzchnia to 8980 km². Podziwiać w nim można gejzery, gorące źródła, wulkany błotne, fumarole i wodospady. Ciekawostką jest, że na terenie parku prowadzona jest polityka przyzwolenia na naturalne pożary. Naukowcy obserwują zachodzące po nich zmiany i okazuje się, że nie są tak tragiczne w skutkach, jak mogłoby się wydawać ;)













Z jak zakazy. Jak widzicie, Stany Zjednoczone to kraj pełen ciekawostek.  Jednocześnie jest to państwo "niecodziennych" zakazów. Oto kilka perełek:

  • na Alasce osoba, która  upiła się w barze, nie może pozostać na jego terenie (taka tam, hańba dla baru)
  • w Arizonie obowiązuje zakaz karmienia świń odpadkami, bez specjalnego zezwolenia (nie obowiązuje ono wówczas gdy karmiona tak świnia ma służyć do konsumpcji własnej)
  • w Kalifornii źaba, która "zdechła" podczas zawodów w "żabich-skokach" nie może być zjedzona
  • w Delaware wykroczeniem jest sprzedaż, wymiana lub podarowanie skóry domowego psa lub kota
  • właściciel lokalu na Florydzie, w którym sprzedaje się alkohol, może otrzymać karę 1000 dolarów jeśli uczestniczy sam lub dopuści do tego, by uprawiano tam zawody w rzucaniu karłami
  • w Michigan cudzołóstwo jest od 1931 roku formalnym przestępstwem zagrożonym do 4 lat więzienia oraz do 5000 dolarów grzywny
  • w Montanie wprowadzenie owcy na tory kolejowe z zamiarem uszkodzenia pociągu, nie owcy, zagrożone jest karą do 50 tys. dolarów i więzieniem do lat 5

I wiele, wiele innych :)



Koniec alfabetu, a ja oczywiście nie wyczerpałam tematu - jest jeszcze wiele rzeczy, które kojarzą mi się ze Stanami, na które niestety już nie ma miejsca (Dziki Zachód, Broadway, Biały Dom, Ford, Wielki Kanion i dużo innych, ale komu by się chciało to czytać) ;) Być może jeszcze wrócę do tego wątku i zrobię kolejny alfabet - kto wie :)

A tymczasem zapraszam na do przeczytania wpisów pozostałych blogerów, biorących udział w naszej akcji W 80 blogów dookoła świata

Chiny:
Biały Mały Tajfun - Kunmiński alfabet 

Esperanto:
Językowa Oaza - Esperanckie ABC

Francja:
Francuskie i inne notatki Niki - Roussillon w alfabecie
Français-mon-amour - Francuski alfabet 
Madou en France - Alphabet de Strasbourg
Blog o Francji, Francuzach i języku francuskim : Bretania od A do Z

Gruzja: 
Inna Gruzja - Gruzja od A do Z

Hiszpania:
Hiszpański na luzie - Las Fallas de Valencia od A do Z 

Holandia:
Język holenderski - pół żartem, pół serio - Holenderski alfabet

Kirgistan:
Kirgiski.pl - O języku kirgiskim po polsku - Kirgiskie ABC

Niemcy:
Willkommen in Polschland - Alfabet mojego miasta
Niemiecka Sofa - Niemiecki alfabet

Norwegia
Pat i Norway - Norwegia od A do Å

Rosja
Rosyjskie Śniadanie - Alfabet miłych słów

Szwecja:

Wielka Brytania: 
Head Full of Ideas - My Personal British ABC
english-at-tea - Brytyjski alfabet
English my way - Subiektywny alfabet angielski


Włochy: 
Studia, parla, ama - Alfabet włoskości 

A jeśli ktoś z Was pisze bloga o tematyce językowo-kulturowej, to z chęcią go przyjmiemy do naszego grona. Napisz do nas! Nasz adres: blogi.jezykowe1@gmail.com.




37 komentarzy:

  1. Hej! Naprawde swietny post, mozna sie dowiedziec z niego mnostwo rzeczy o USA a takze nowych ciekawych idiomow. Bylam kiedys w Stanach? Mnie sie marzy Nowy Jork, moze kiedys... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) Tak, byłam w Stanach, ale nie w Nowym Jorku i też bardzo bym chciała się kiedyś jeszcze wybrać :) Pozdrawiam!

      Usuń
  2. Ach Stany...zawsze się zastanawiałam skąd w naszym narodzie takie zamiłowanie do tego kraju. Wszystko się wyjaśniło, jak tam pojechałam. Może to nie najmądrzejsze, ale miałam wrażenie, że tam jest wszystko jak filmach - dokładnie te same schody przeciwpożarowe, duże, żółte taksówki i niezdrowe jedzenie jako stały element krajobrazu. Od siebie pod B i C dodałabym beagles with cream cheese, bo uwielbiam <3.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Te wszystkie znane z telewizji krajobrazy - można poczuć się jak na planie filmowym :D to tej pory, gdy oglądam seriale i widzę miejsca, które zwiedzałam, to krzyczę "a ja tam byłam!" :D

      Usuń
  3. Świetny pomysł z tymi idiomami! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. lekko sie czyta, bardziej amerykansko byc nie moze ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taki był zamiar, cieszę się, że się udało ;)

      Usuń
  5. Fajny wpis, fajne idiomy, szczególnie z indykiem, nie znałam :) Ni i sławetne zakazy, boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) O tak, USA słynie z przeróżnych zakazów. Swoją drogą to, co zakazane najlepiej smakuje - może Amerykanie specjalnie je wprowadzają, żeby je łamać i życie miało smaczek? :P

      Usuń
  6. Wyszło USA w pigułce, bardzo fajnie! Sporo nowych słówek się przy okazji nauczyłam :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajny alfabet i dobry pomysł z wpleceniem idiomów! :) Jesteś bardziej 'amerykańska' niż 'brytyjska'? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncepcja bloga zachowana ;) Tak, całe studia byłam w grupie amerykańskiej i mi tak zostało :)

      Usuń
  8. Świetny tekst i ogromnie mi się podoba pomysł z idiomami. Dowiedziałam się bardzo wielu nowych rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny debiutancki wpis :) Mnóstwo ciekawostek, a ja właśnie uwieeelbiam takie smaczki i odkrywanie ich jest dla mnie jedną z wielkich zalet bycia w grupie blogerów językowych i kulturowych ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię takie ciekawostki :) Ja w grupie jestem od niedawna i cały czas zaznajamiam się z innymi blogami - jest co czytać! :)

      Usuń
  10. Bardzo ciekawy post i dużo ciekawych idiomów - dzięki :) Zapamiętam sobie zwłaszcza ten z Myszką Miki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Idiomów na moim blogu nie brakuje ;) Dziękuję za miłe słowa, trochę się stresowałam, czy dobrze to wyjdzie :)

      Usuń
  11. Ale świetny post !! Zaszokowałam się na polskim baseballu i historii hamburgera :) I uśmiałam na prawach :D Raz czytałam, że w jednym ze stanów nie można chodzić nago po domu (bo mogliby nas zobaczyć sąsiedzi) a w innym znowu nie można zakładać kapeluszy, które mogłyby przestraszyć małe dzieci, psy i konie. Jeden zapis mówił też o zakazie upijania rybek akwariowych :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kapeluszach słyszałam ale te rybki mnie powaliły :D :D :D

      Usuń
  12. a cóż biedna Myszka Miki winna, że jest kojarzona z kiepskością?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A to właśnie ciekawostka, o której nie napisałam, cieszę się że pytasz :) Podobno wzięło się to stąd, że w latach 30., gdy Myszka Miki była już dość popularna, zaczęto produkować zegarki i inne gadżety z jej wizerunkiem - bardzo kiepskie, od razu się psuły. I tak już zostało, Myszka Miki kojarzyła się z tandetą

      Usuń
  13. Lista tak bardzo prawdziwa, że bardziej być nie mogła! Chociaż jako osoba obecnie tu stacjonująca, rozczarowałam się brakiem Peanut Butter. A może to tylko dlatego, że obejść się bez niego nie mogę i wcisnęłabym je wszędzie, gdzie się da. Szczególnie na własny talerz :)
    Pozdrawiam z NYC

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A myślałam o Peanut Butter, ale niestety nie dało się zmieścić wszystkiego w jednym alfabecie :) Zazdroszczę miejsca pobytu!

      Usuń
  14. Zawody w rzucaniu karłami? :D W USA to mają fantazję :D
    Świetny tekst, aż mi się zamarzyło pędzić po wizę i szybko lecieć na drugą stronę Atlantyku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mi też :) Ale przed wyjazdem trzeba by było przestudiować tamtejsze prawa, żeby potem nie zostać ukaranym za gwizdanie pod wodą albo podanie alkoholu rybom ;)

      Usuń
  15. Jestem zauroczona Twoimi amerykańskimi literkami! Zdradź jak je zrobiłaś? :)

    Przeplatanie literek idiomami też jest super pomysłem, przy okazji nauczyłam się nowych idiomów. O zakazach w Ameryce czytałam już wiele i zawsze zastanawiałam się, jak to możliwe!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Literki to niestety nic kreatywnego z mojej strony - wyszukałam je w grafice Google ;) Niemieckie też oczywiście są (letters in german flag colors) - może się kiedyś przydadzą :)

      Cieszę się, że przy okazji można było się czegoś nowego nauczyć :) A co do zakazów to cóż, USA to z jednej strony kraj pełen ciekawostek, a z drugiej pełen absurdów.

      Usuń
  16. Super wpis! bardzo dużo się nauczyłam, tzn dowiedziałam się czegoś więcej o Stanach oraz poznałam trochę nowych idiomów!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę :) To jest to co najbardziej mi się podoba w tej akcji - można dowiedzieć się więcej o danym miejscu:)

      Usuń
  17. O Matko, jaki fajny blog! Witam koleżankę! Ja również piszę ze Stanów... tylko może mniej konkretniej ;) Pozdrawiam i dołączam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Twój blog też świetny! Będę zaglądać :) Pozdrowienia :)

      Usuń
  18. Fajny pomysł z tymi "flagowymi" literkami- idę szukać takich francuskich ;)
    "Elvis has left the building" i "in a New York minute"- zapisane do zapamiętania :)
    Zaskoczyłaś mnie historią skąd się wziął w Ameryce hamburger!
    Kiedyś gdzieś trafiłam na sporo dłuższą listę takich perełek z zakazami- niektóre są naprawdę kuriozalne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za miłe słowa :) O tak, zakazów jest mnóstwo, nie sposób ich wszystkich wymienić :)

      Usuń
  19. Lovely article post, Happy National Day, greeting from Belgium.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...